Las Rzeczy

Maciej Koszewski – wiersze

***

Zasłaniam okna kotarą złudzeń,
Nie chcę oglądać ponurej nocy.
Z kuferka dawno już przeszłych spojrzeń
Wybieram pokryte lakierem mitu
Oczy pierwszego wejrzenia.

Wyciągam książki, w których zostały
zakładki twoich pasji.
Siadam przy stole w tym samym miejscu
i po kolei odtwarzam wszystko.

Spoglądam w ciszę. Ta przeszła siła
Pozwala zmącić na tyle umysł,
Żeby zapomnieć. Jak małe dziecko
W bajecznej złudzie – tonę w pościeli.

***

Wysyłam Ci dźwięk – 
jak słowo.

Harmonia dialogu.
W międzyczasie nocy
Słuchem patrzymy na siebie.

Niema dyskusja.
Legato oddechów i pulsów – 
crescendo wzajemności.

Przyjaźń

dla P.

Odziani wyłącznie w wolność i odwagę,
Pływaliśmy w jeziorze pełnym gwiazd.
Cudnie jest z przyjacielem nago
biegać po nocnym niebie.

Pół nocy ćwiczyliśmy na pomoście
Słuchanie ze zrozumieniem.
Kreśliliśmy plany według miary
Wyznaczonej przez drobne punkciki nad i pod nami.

Jedliśmy powoli nadzieje naszych marzeń,
Łaskotani przez ciała niebieskie i szmer
Potężnych sosen, by na zakończenie
Zapytać Chrystusa – o co chodzi?